Księga gości

Wladyslaw Moskal

2011-03-11 05:15:26

Ponizej przytaczam wyjatki z przywileju z 1515 wydanego przez Zygmunta Augusta dla rudnicy w Jastkowicach w tlumaczeniu Ksiedza Profesora W. Gaja-Piotrowskiego; " W Imie Panskie. Amen. Na wieczna rzeczy pamiatke. My Zygmunt z Bozej Laski [krol Polski] ....oznajmiamy [tym, ktorym na tym zalezy wszystkim razem i kazdemu z osobna].... ze za naszego panowania ..... zawsze sie troszczymy o to, aby nasze dobra krolewskie, nam przynalezne, korzystnie i pozytecznie sie powiekszyly. Poniewaz przedsiebiorczy Piotr rudnik wlozyl wiele trudu w budowe nowej dymiarni, ktora powszechnie zwa minera, inaczej ruda, polozonej w naszej wsi Jastkowicach w Ziemi Sandomierskiej nad rzeka Branwia, slusznie zatem jemu i jego prawemu potomstwu postanowilismy owa wlasnie rudnice w Jastkowicach przez ten niniejszy nowy przywilej zapisac i oddac, jakoz dajemy i przyznajemy ja na wieczne czasy. ....... Piotrowi i jego legalnym sukcesorom darowujemy mlyn ze wszystkimi jego korzysciami.... i mieszkancy naszej wsi Zarzecze beda obowiazani mlec w tym mlynie ... do czego tez niech starosta nasz sandomierski przymusza ich ..... Takze wymieniony Piotr i jego potomni niechaj maja prawo wycinac deby i drwa w lasach, borach i zagajnikach nalezacych do naszych wlosci Jastkowic, Plawa i Zarzecza oraz wegiel wypalac, jednak bez szkody dla drzew wyznaczonych dla barci i pszczol, a nadto dajemy zezwolenie pomienionemu Piotrowi z jego prawymi spadkobiercami na karczowanie i wyrabiamie nowych pol i w naszej wiosce Jastkowicach, ktore te laki i pola niech po wieczne czasy przynaleza do tejze rudnicy w Jastkowicach. Rowniez niechaj tenze Piotr ze swymi legalnymi sukcesorami posiada w tejze wsi, oraz obok niej, dwa niezalezne zapadliska, inaczej lozyska, dla urzadzenia stawu, ktory bedzie przynalezec do wspomnianej dymiarni w Jastkowicach, jednakze bez szkody i uszczerbku dla mieszkancow wsi Jastkowice i innych naszych wiosek. W sadzawce gdzie znajduje sie rudnica, sam Piotr i jego prawowici spadkobiercy niech maja moznosc swobodnego lowienia ryb przy uzyciu wszelkiego rodzaju sieci oraz spuszczania wody i obracania tychze ryb na wlasny pozytek......." Powyzszy dokument bardzo precyzyjnie reguluje stosunki prawne dotyczce wlosci krolewskich w Puszczy Sandomierskiej. Dla mnie opinie niektorych regionalistow o osadzniu jencow wojennych w Puszczy lub zasiedlanie Puszczy przez maruderow i uciekinierow, sa pozbawione sensu. Nie mogly powstawac samorzutnie zadne osady, bo trzebienie lasu bez zgody starosty i krola, moglo byc traktowne jako rabunek drzewa z lasow krolewskich. Wszystko bylo regulowane prawem krolewskim, a starosta sandomierski, mial obowiazek pilnowc tego prawa.

Wladyslaw Moskal

2011-03-11 04:57:54

Nazwisko Szwedo. Jest to endemiczne/lokalne nazwisko stalowowolsko-nizansko-janowsko-krasnickie. Na 1847 osob noszacych nazwisko Szwedo w Polsce w 2002 r., az 1/3 mieszkalo w wymienionych powiatach. Prof K. Rymut nazwisko to wywodzi od slowa Szwed = mieszkaniec Szwecji, podajac 1609 r, kiedy odnotowano to nazwisko w Polsce. Ale ... biorac pod uwage fakt, ze rodzina Szwedo wykorzystala krolewski przywilej z 1515 r do karczowania Puszczy i zalozenia jastkowskiego przysiolka Szwedy, musiala byc takze inna, lokalna etymologia nazwiska Szwedo i nazwisko musi byc starsze, o czym swiadczy liczebnosc posiadaczy tego nazwiska w Polsce. W ksiazce Ksiedza Profesora W. Gaja-Piotrowskiego - "Z flisackich tradycji Ulanowa" na stronie 201 jest informacja, ze w lokalnej gwarze flisackiej, skwarki ze sloniny zwano "szwedami".Popularna flisacka potrawa byla kasza ze szwedami, czyli skwarkami. Chyba w lokalnej gwarze kogos nazwano Szwedo, kto mial pomarszczona twarz, przypominajaca skwarek. Stanislaw Szwedo z Jastkowic, ktorego zdjecie nr. 253 w galerii "Stare fotografie" na stronie Pysznicy, jest genetycznym przykladem tej hipotezy, kiedy popatrzymy z uwaga na jego pomarszczona twarz. Zatem nazwisko powstalo i utrwalilo sie jeszcze przed wojnami ze Szwecja [1563 - 1629]i nie ma nic wspolnego z jencami szwedzkimi. Serdecznie pozdrawiam wszystkich Szwedow, naszych dalekich kuzynow - Wladyslaw.

Wladyslaw Moskal

2011-03-08 18:12:27

Nie ujmujac naukowej powagi wymienionym przez Pana Marka powaznym uczonym, nie zgadzam sie z ich opiniami o osadnictwie jenieckim w Puszczy Sandomierskiej. J. S. Bystron w "Etnografia Polski" - 1947 pisze ; "Slawni wiec byli rozbojnicy Puszczy Sandomierskiej, gdzie gromadzila sie ludnosc rozmaitego pochodzenia, duzo maruderow wojskowych, sporo zbiegow spod nahaja ekonomskiego czy topora katowskiego...". Takie poglady sa powielane takze przed i po tej publikacji. Maruder - to wloczega, rabus trudniacy sie obdzieraniem zwlok na polu bitwy lub zolnierz celowo pozostajacy z tylu oddzialow dla rabunkow, gwaltow lub szabrownictwa. Czy soltys we wsi krolewskiej lub szlachcic, wlasciciel wioski, z otwartymi ramionami witali ich i oddawali im ziemie, dlatego, ze byli "innego pochodzenia", zbiegami, rozbojnikami lub maruderami ?. Tylko ignorujac historyczne fakty o istniejacym porzadku prawnym we wlosciach krolewskich i szlacheckich, mozna tworzyc i powielac teorie o zbojeckim, jenieckim, maruderskim i zbiegowskim osadnictwie w Puszczy. W 1515 krol Zygmunt nadajac przywilej Piotrowi, rudnikowi z Jastkowic wymienia; - "dajemy zezwolenie pomienionemu Piotrowi z jego prawnymi spadkobiercami na karczowanie i wyrabianie nowych pol i lak w naszej wiosce Jastkowicach, ktore to laki i pola niech po wieczne czasy przynaleza do tejze rudnicy w Jastkowicach". Spadkobiercami Piotra byla rodzina Moskali - zalozycieli przysiolka Moskale [gdzie jeszcze istnieja wyrobiska po rudzie zelaza] oraz rodzina Kuziorow, Szwedow i Woloszynow - zalozycieli pobliskich przysiolkow Kuziory, Szwedy i Woloszyny. Prawnie, byli to spadkobiercy wg krolewskigo przywileju, a nie osadzeni jency wojenni. Pozdrawiam, Wladyslaw

Wladyslaw Moskal

2011-03-06 23:15:52

Dziękuję Pani Beacie Bialy, administratorce tej strony, za akceptacje w "Ksiedze gosci" wpisów dotyczących gminy Grebow. Mamy zatem juz "Ksiege gosci....SANŁĘG-u". Musze sie przygotować z odpowiedziami dla Pana Marka Deca - obiecuje, ze będą ciekawe dla czytelnikow z gminy Pysznica i gminy Grebow. Dla Sylwestra Kuziory i wszystkich Kuziorow, zbiorę tez informacje o nazwisku Kuziora - jednym z najstarszych, kmiecych nazwisk w gminie Pysznica.

Wladyslaw Moskal

2011-03-04 18:32:23

Odpowiedz na zagadke Marka Deca. "Jako zagadkę: z jakiego języka pochodzi nazwa rzeki łęg? Nazwa jest starsza niż staropolski". Prof K. Rymut wymienia słowa; łęg, łąg, ług jako oznaczajace podmokle pastwisko, bagnistą łąke, sa to wg mnie nazwy slowianskie. Na terenie Puszczy jest duzo nazw miejscowosci i miejsc, pochodzacych od tych slow. Nie ma sie co szachowac pochodzeniem nazwy rzeki Łęg, przeplywajacej przez podmokle tereny, skoro lokalnie moga takie tereny nazywać się Ług - n.p. rezerwat Imielty Ług oraz Rzepny lub Zabi Ług w pobliżu Grebowa.

Wladyslaw Moskal

2011-03-04 17:51:50

W odpowiedzi Panu Decowi na na pytanie; - dlaczego jedna z ,,dzielnic” Grębowa ma nazwę Jaźwinie (skoro wsie o nazwie Jaźwiny były miejscem emigracji plemienia Jaćwingów po podbiciu i wysiedleniu przez wspólne akcje książąt polskich, ruskich i rycerzy Zakonu krzyżackiego w roku 1283). Od staropolskich slow; - grzęba, grzępa, gręba, grępa = wzniesienie, gorka, wyspa,a wg mnie od staropolskiego "gręba" na pewno pochodzi nazwa wsi Grębow. Wskazuje to, ze osada powstala na wyniesieniu/górce wśród podmokłej puszczy. Od staropolskich slow; jaźwiec = borsuk i jaźwa = jama, pochodzi nazwa przysiołka Jaźwinie, czyli wyniesienia gdzie borsuki miały jamy, a wiec podobnie jak w przypadku Grebowa, było to miejsce wyniesione, dogodne do założenia osady w podmokłej puszczy. Dodam, ze nazwisko Jaźwiec wg prof. K. Rymuta odnotowano w Polsce w 1381 r. i przysiółek mógł założyć posiadacz nazwiska Jaźwiec. Nazwisko to występuje jeszcze w pobliskim powiecie sandomierskim. Tak odrzucając staropolskie powiązania, tworzy się karkołomne teorie o osadnictwie jenieckim w Puszczy Sandomierskiej.

Sylwester Kuziora

2011-03-01 21:24:16

Panie Marku, nie przekonał mnie Pan wcale. Jestem prosty chłop i tylko stare dokumenty, spisy itp. do mnie przemawiają. Powoływanie się na książki profesorów z początku XX wieku i powielanie tego nie uważam za słuszne. Każda wieś to inna historia, nie podoba mi się uogólnianie historii pochodzenia mieszkańców Puszczy Sandomierskiej. Proszę postudiować rozmieszczenie różnych nazwisk w regionie. Widać, że wsie leżące nawet bardzo blisko, mają mieszkańców o różnych nazwiskach, które występują w jednej miejscowości, a nie występują w drugiej. Może to tylko świadczyć, że pochodzenie ich mieszkańców jest różne i przez wiele stuleci migracja ludności między tymi wsiami była znikoma. Ciekawą lekturę dają materiały towarzystw genealogicznych, np. spisy likwidacji wsi z połowy XIX wieku.

Marek Dec

2011-02-27 21:06:30

Zbyt szybko pisałem powinno być przez szacunek ś.p. prof. Stanisław Bąk zamiast ewaluowały, ewoluowały Pozdrawiam M.D.

Marek Dec

2011-02-27 20:34:07

(trzecia część) Nie jestem zwolennikiem tłumaczeniem wszystkiego na staropolski i słowiański rodowód. Tak jak na siłę próbowano wytłumaczyć staropolskość i słowiańskie pochodzenie Krakowa (z tego co pamiętam przed wojną wzięto się za archeologiczne rozkopywanie kopca Krakusa, po pierwszych znaleziskach szybko zasypali i nikt nawet nie myśli o powrocie do prac). Powiedzmy tak „Polacy” chociaż wtedy coś takiego nie istniało „rozeszli się” z Wielkopolski a nie z Małopolski (chociaż powinno być odwrotnie, jeżeli patrzy się na nazwy krain). Pomija się milczeniem dlaczego jednak Małopolska to Małopolska, czyli ważniejszy i starszy człon w nazewnictwie? Może Polska, Czechy i Ruś rozszarpały coś starszego i na tej bazie utworzyli swoje państwowości. Dlatego posługiwanie się słownikami, które na silę starają się spolonizować i slawinizować nazwy i nazwiska, chyba na terenie Puszczy Sandomierskiej ma sens ale nie wyjaśni wszystkiego. Polecam przeczytać pierwszy artykuł do, którego dałem odnośnik - Kolbuszowskie ‘przytumki” – nazwiska i przydomki. Pokazane jest jak ewaluowały nazwiska na tym terenie. Pozdrawiam M.D.

Marek Dec

2011-02-27 20:33:21

(druga część) Fakt jest ciężko znaleźć dokumenty o osadnictwie jenieckim a tym bardziej w Puszczy Sandomierskiej, ale ogólnie temat jest poruszony w poniższych publikacjach Również polecam F.Bujak, Studia nad osadnictwem Małopolski, Kraków 1905 F.Piekosiński, Ludność wieśniacza w Polsce w dobie piastowskiej, Kraków 1897 S.Kutrzeba Z zagadnień historii włościan u Słowian w wiekach średnich – zadłużenie ludności wiejskiej i jego skutki gospodarcze i prawne, Slavia Occidentalis, t XIII, Poznań 1934 Kilka publikacji T.Grudzińskiego J.Kostrzewski, Kultura Prapolska, Poznań 1947 W. Pałucki, Narok w ustroju Polski wczesnośredniowiecznej, Kwartalnik Historyczny, t. LXIV(2), 1957 D. Poppe, Ludność dziesiętnicza w Polsce wczesnośredniowiecznej, Kwartalnik Historyczny, t. LXIV(1), 1957 H.Modrzewska, Osadnictwo jenieckie we wcześniejszym średniowieczu polskim, Kwartalnik Historii kultury materialnej, 1969, R.17, nr 3 Odnośnie Puszczy Sandomierskiej opieram się na dyskusjach z ś.p. Stanisławem Bąkiem, wspaniałym językoznawcą pochodzącym z Grębowa, on dysponował dokumentami, które jednak przepadły w czasie wojny. Również miał dokument poświadczający udział chłopów z okolic Grębowa w bitwie pod Grunwaldem (zawsze śmieję się jak co roku toczy się dyskusja czy chłopi byli pod Grunwaldem, czy nie byli?). Z tą wsią dlaczego jedna z ,,dzielnic” Grębowa ma nazwę Jaźwinie (skoro wsie o nazwie Jaźwiny były miejscem emigracji plemienia Jaćwingów po podbiciu i wysiedleniu przez wspólne akcje książąt polskich, ruskich i rycerzy Zakonu krzyżackiego w roku 1283) (Sudawia, Sudowia) i jest nazwisko Sudoł. Pierwszym historycznym aktem świadczącym o istnieniu posady Grębów jest akt z 1375 roku, w którym to czterech kmieci zobowiązało się do oddawania danin Tarnowskim z Wielowsi, jeżeli jest to nazwa przysiołka to musiał być ustanowiony po 1375, wszyscy mówią o 1411. Jako zagadkę: z jakiego języka pochodzi nazwa rzeki łęg? Nazwa jest starsza niż staropolski. Nie germański, którzy na sama nawę tego ludu dostawali histerii, nawet w latach 1941-45 się straszyli nim. Musieli sobie ściągnąć ,,dux Wandalorum” do Wielkopolski.

Zobacz także

BIP

epuap

dziennik ustaw

monitor polski

dziennik urzedowy