Księga gości
Przeczytaj więcej
Marek Dec
2011-02-27 20:30:55
Rozbiłem na dwie częsci, bo niestety za dużo znaków. Nie mogę się odnosić do Pysznicy ale do Puszczy Sandomierskiej tak, proszę sobie zaglądnąć do artykułu Kazimierza Skowrońskiego – Kolbuszowskie ‘przytumki” – nazwiska i przydomki s44-59, biuletyn nr 1/66 Muzeum Regionalne Lasowiaków Towarzystwa opieki nad Zabytkami w Kolbuszowej (…)Zacznijmy od tych najpierwszych – od pochodzenia. I tu teraz u wstępu, bardzo poważny dla tych stron puszczańskich szkopuł. Oto przeciętna opinia, fama ogólna, a nawet poważni uczeni, jak Maria Dobrowolska czy Jan Stanisław Bystroń2/, niezbyt pochlebnie wyrażają się o pierwszych /i późniejszych/ mieszkańcach środka Puszczy Sandomierskiej, tworząc społeczny mit ludzi tutejszych /puszczaków, lesiaków, borowców/, stereotyp, może nawet archetyp Lasowiaka – puszczaka, szkodliwy dla prawdy – i dla nas, bo wciąż pokutujący, choćby w Rzeszowie, a nawet w Warszawie. Zawiniła tu tajemnicza Puszcza, jak dziś Bieszczady, miejsce zamieszkania, pracy i życia, z zespołem cięższych niż gdzie indziej w kraju przyrodzonych warunków, różnolitość faktyczna pochodzenia jej mieszkańców w ciągu dziejów tutejszego osadnictwa, których dopiero wiekowe współżycie uformowały w teraźniejszy aliaż stopy ”jaki – taki” w dzisiejszej ocenie krajowej, wreszcie – i może najwięcej – inność zajęć w Puszczy, trwająca przez całe wieki. J. St. Bystroń ocenił krótko tych mieszkańców: ”Na południe od Sandomierza, w puszczy pomiędzy widłami Wisły i Sanu, gromadziły się luźne grupy włóczęgów i zbiegów ze wszystkich stron, kolonizując powoli ogromną Puszczę Sandomierską; ludzie ci, wśród których dość było również jeńców wojennych z najrozmaitszych krajów, trudnili się karczowaniem lasów lub chodzili na flis”3/, co mocno podkreśla w swych badaniach nad osadnictwem Puszczy Maria Dobrowolska, a za nią doc. Fr. Kotula, (…)
Wladyslaw Moskal
2011-02-20 07:16:07
Wyjasnienie dla Marka Deca. Piszac o pochodzeniu nazwisk mieszkancow gminy Pysznica i okolicy wykorzystuje "Nazwiska Polakow. Slownik historyczno-etymologiczny", 2001 i "Slownik nazwisk uzywanych w Polsce na poczatku XXI wieku", 2003 profesora Kazimierza Rymuta - profesora PAN i UJ, zmarlego w 2006. Dane profesora K. Rymuta sa przedstawiane przez portal "moikrewni.pl" w postaci mapy nazwiska w Polsce; http://www.moikrewni.pl/mapa/. Wykorzystuje tez publikacje Ksiedza Profesora Wilhelma Gaja-Piotrowskiego i inne dokumenty historyczne. Dotychczas nie znalazlem dokumentow historycznych potwierdzajacych osiedlanie jencow wojennych w miejscowosciach gminy Pysznica i jej okolicy. Informacja o Jacwingach przygnanych do Puszczy po 1410 roku, jest .. "bajeczka". Boleslaw Wstydliwy w 1254 zajal czesc Jacwiezy, a wyprawy krzyzackie z lat 1274-1283 spowodowaly calkowita zaglade Jacwiezy, ponad 100 lat przed bitwa pod Grunwaldem.Jesli ma Pan potwierdzenie dokumentami historycznymi tez o osadnictwie jencow wojennych w Puszczy Sandomierskiej, prosze je opublikowac, na pewno bedzie to sensacja naukowa.
Sylwester Kuziora
2011-02-18 23:02:10
Inną rzeczą jest fakt że chłopi przez wiele stuleci nie przemieszczali się z swoich wiosek (majątków). W gminie Pysznica jest wielu Kuziorów, a pewnie w pana wiosce leżącej nieopodal nie ma żadnego. Co wieś, to osobna historia i nie można uogólniać. Co do jeńców tatarskich i tureckich to chyba żart . Pozdrawiam.
Sylwester Kuziora
2011-02-18 22:45:52
Panie Marku, jeśli ma Pan ciekawe dokumenty które świadczą o pochodzeniu mieszkańców wsi królewskich Jastkowice, Pysznica to bardzo chętnie bym je poznał. Co do jeńców osiedlanych w wyżej wspominanych wsiach to zawsze miałem duże wątpliwości.
Marek Dec
2011-02-14 00:06:55
Nie wiem dlaczego pisząc o Pysznicy, odnosi Pan wszystkie nazwiska do staropolskich i o braku jeńców wojennych wśród mieszkańców – nie neguje wiedzy na temat Pysznicy , tylko znam to z innej strony z centralnej części Puszczy Sandomierskiej. W mojej rodzinie naliczyłem przedstawicieli jeńców szwedzkich, tatarsko-tureckich, z europy zachodniej (Bawaria? Normandia? Anglia?), kozaków. W okolicy jest tez cała wieś „przygnana” po Grunwaldzie najprawdopodobniej Jaćwingowie, są całe wsie różniące się wyglądem mieszkańców, podpadających pod turecko-tatarską proweniencje.
Wladyslaw Moskal
2011-02-02 03:05:15
Nazwisko Sznaikart [czesc 3]. Dane o protoplastach Sznaikartow umieszczone w cz. 2 znalazlem na stronie; http://www.galizien-online.de/en/databases/database-westgalizien.html Uzupelnienie odszukalem w Ellis Island database, gdzie sa takie rekordy. W 1902 przyplynal do USA Karola Schnajkart, ur 1873 w Pysznicy, kawaler - niewiele wiecej jest w tym rekordzie. Jan Sznajkart, Polak, kawaler, ur 1882 w Pysznicy, przyplynal w 1903 do brata Adolfa Schnajkarta [inny zapis nazwiska], do Mc Kees Rock, Pennsylvania. W 1913 Adolf Sznajkant [tak odczytali Mormoni], Zyd ??, ur 1877, przyplynal do szwagra St. Dymory do miejscowosci podanej wyzej. Adolf byl juz wczesniej w USA. A St. Dymora, chyba byl mezem drugiej siostry Adolfa, bo Karoline wyszla za maz za Johanna Uhla. Karol i Adolf wrocili do Pysznicy, w USA pozostal Jan i w 1907 ozenil sie z Aniela Dymora. Chyba o Janie i Anieli jest ksiazeczka, ktora ukazala sie w USA; "Schneikart-Dymora roots" - Stash Slivicki, 1982 - 66 stron.
Wladyslaw Moskal
2011-02-02 02:39:15
Nazwisko Sznaikart [czesc 2]. W moim wpisie z 20110.08.07 przyjalem, ze obecne nazwisko Sznaikart moze pochodzic od staropolskiej nazwy mankuta[czlowieka leworekiego]. Wprowadziłem czytelników i Sznaikartow w błąd, teraz chce ten blad naprawić. Obecne pysznickie nazwisko Sznaikart pochodzi od niemieckiego nazwiska Schneikart. Nazwisko to porzyniosl do Polski, do osady Steinau, obecnie Kamien, pow. Rzeszow, Johan Christophel Schneikart ur w 1741 r. w Lohnsfeld, Niemcy. Johan Schneikart przybyl do osady założonej przez kolonistow austriacko/niemieckich w 1783 r z zona Anna, 4 synami i 3 corkami, a najmlodsza, czwarta corka urodzila sie w 1783 r. juz w Steinau/Kamieniu. Jego syn Mathias i wnuczek Johan mieszkali w Kamieniu. Ale jego prawnuczek George Michal Schneikart ur w 1840 w Kamieniu, ozeniony z Margareth Bollenbach, zamieszkal w Pysznicy, gdzie urodzila sie w 1867 corka Karoline, w 1873 syn Karol, w 1877 syn Adolf, w 1881/1882 syn Jan i prawdopodobnie jeszcze jedna corka, ktora wyszla za maz za St. Dymore. Wiecej informacji podam w czesci 3.
maggs
2011-01-19 11:18:54
Panie Władysławie, czy mogę prosić o kontakt (dotyczący poszukiwań genealogicznych) poza strona gości? Serdecznie pozdrawiam
Wladyslaw Moskal
2011-01-16 03:33:40
Deb. By Garry Mokotoff ... "Where once we walked", 2002, before II W.W. were in Jastkowice only 37 Jevish. In Ellis Island Database are Jewish from Jastkowice; - Moses Tommeranz b. 1866, Grtel b. 1867, Abraham b. 1894 and Tcheindel Rosenbluth b.1896, Reva Dabels b. 1883, Gittel b. 1884 and Chiel Katz b. 1904, Moses Knopter b. 1893, Jakob Rozenblitt b. 1895, Alter Wittmann b. 1860. Probably more information have; http://www.jewishinstitute.org.pl/pl/genealogia/index/1.html
Władysław Moskal
2011-01-12 07:22:26
Grodzisko cz.3 Dodam, ze sugestie nauczycieli historii ze Szkoły w Jastkowicach o lokalizacji grodziska nad potoczkiem w rejonie gospodarstw Sikory i Ozgi [pomiędzy mostem na Bukowej do Chłopskiej Woli i walem przeciwpowodziowym], według mnie sa maloprawdopodobne, bo kiedyś to miejsce byloby w strefie zalewowej Sanu, wiec mogło byc niedostępne w potrzebie, przy podwyższonym poziomie wód Sanu. To samo dotyczy niewielkiego podwyższenia terenu, na ktorym lezy tartak Hlawaczow. Kiedyś to miejsce zwano Dąbie [chyba rosły tam duze, stare dęby], a grunty lezace za młynem/tartakiem Hlawaczow na obu brzegach Bukowej, zwano Zadąbiem. Pozostałe resztki walów domniemanego grodziska w jastkowskim Odmosciu, są zbyt regularnie owalne, aby mogły powstać droga naturalna. Trudno mi wytłumaczyć, dlaczego Bukowa najpierw naniosla tak piasek, a poziej go częściowo wymyła. Zresztą rzeka szerokość 30-50 metrów nie może doprowadzić do zawirowania i pozostawienia starorzecza o srednicy 50 metrow w terenie piaszczystym. Takie zakola moga tworzyć tylko rzeki w terenie skalistym, gdzie szybki prad wody przenosi żwir skalny, który żłobi w skalnym brzegu regularne zakola. Dokumenty historyczne wskazują na istnienie młyna przy drodze z Paleni do Jastkowic na lewym brzegu Bukowej, zatem czesc wałów grodziska, mogla zostać wykorzystana do sypania grobli spiętrzającej wode dla tego mlyna na prawym brzegu Bukowej. Pozdrawiam, Wladyslaw


